Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

October 12 2018

fxckyox
Mój Kompik
Po pół roku odpaliłam swój kochany Dell Inspiron 17 7746. To była i jeszcze jest moja Grecja 2018. Wyjechałam w maju na tydzień do Chalkidiki obok Salonik. Potem spędziłam 4,5 mies, na Zakynthos. 3 miesiące prowadziłam zumbę i aquazumbę jako animatorka. Potem awansowałam i przez kolejne 1,5 miesiąca pracowałam tam jeszcze jako rezydent. Pojutrze wyjeżdżam na 2 tygodnie do Palamontas na Riwierze Olimpijskiej jako opiekun uczniów w ramach Erasmusa.
Pół roku mocnych wiatrów, sztormów, trzęsień ziemi, wysokich fal, orkanów i wysokich lotów. Dosłownie i w przenośni. Pół roku wyciągnięte z mojego życia jak zdjęcie z Polaroida, wydające się tak nieprawdopodobne, że w ogóle się stało. Czas podsumowań.

Nawet nie wiem kiedy to się stało, spędzam prawie pół roku w Grecji. Co będzie dalej? Nie wiem. Czy jeszcze tam wrócę? Nie wiem. Było mi tam ciepło. Było mi tam dobrze. Ludzie byli tacy mili. A ja tak miało czasu miałam by rozmyślać o zwykłych problemach. Moje problemy były z innego świata. W tym świecie nie istniałeś. Istniałeś dla mnie, ale tylko kiedy tamten świat czasami mnie przerastał i na chwilę chciałam mój stary, bezpieczny świat, moją starą, znajomą tęsknotę. Nie zrozum mnie źle, wiem, że czasem moje wiadomości można rozumieć tak dwuznacznie. Raz piszę tak, jakbym chciała powiedzieć Ci, że tak bardzo tęsknię i że ciągle Cię jeszcze kocham, a czasem piszę tak jakbym chciała ze wszystkich sił wyprzeć się tego, co wcześniej powiedziałam. Ale potrafię to wytłumaczyć, bo nauczyłam się rozumieć siebie. Tyle bym dała by zrozumieć Ciebie.

To nie tak, że się tego wypieram. Nigdy się nie wyparłam i być może nigdy nie wyprę się już tego, że byłeś miłością mojego życia. Staram się nie mówić, że nią wciąż jesteś, bo bardziej mi wypada wtedy nazywać to fatalną nieodwzajemnioną miłością mojego życia. Zresztą, to tylko definicja, w każdym razie z pełną odpowiedzialnością mogę przyznać przed Tobą sobą i każdym, kto by mnie z tego rozliczał, że kochałam Cię nad życie i dalej dażę ogromnym uczuciem, może to tylko sentyment do tego jakie to było uczucie, ale to coś jest i po prostu trwa. Więc dlaczego potrafię kolejnego dnia pisać o tym jak układam sobie życie, o czym myślę, w kogo wierzę, w kim pokładam nadzieję, co planuję i do czego pałam zapałem. W kim się zakochałam, odkochałam, zakochuję. Czy można kochać kogoś zakochując się w kimś innym? Można. Potrafię budować swoje życie, myśleć o kimś, być z kimś, ale wciąż myśleć o Tobie. Po prostu masz w moim sercu pierwsze miejsce. Siedzisz w nim sobie na tronie i wystarczy jedna Twoja wiadomość żebym mogła rzucić wszystko i przylecieć na drugi koniec świata żeby spotkać Cię na parę godzin. Nie potrafię wytłumaczyć tego, że tak czuję. Ale przestałam już czekać. Myślę, że Ty już nigdy się do mnie nie odezwiesz. Nie mogę się zmarnować. Nie mogę zmarnować swojego życia. Chcę kochać i próbuję. Chciałam Ci dać spokój i próbuję. I chyba powoli mi to wychodzi. Byłoby mi łatwiej, gdybyś użył dosłownie takich słów "przestałem czuć do Ciebie cokolwiek, po prostu nic już do Ciebie nie czuję". Gdybym wiedziała, że Twoje uczucia zwietrzały, a ja jestem dla Ciebie jak pusta kartka, która nie sprawia, że chcesz mnie pocałować, a wręcz przeciwnie, przysięgam, że zniknęłabym na zawsze w 5 sekund. Jedyny powód, dla którego wciąż do Ciebie piszę i dla którego istnieje moja mała nadzieja, jest taki, że myślę, że Twoje uczucia istniały, a nasze rozstanie też było dla Ciebie bolesne, zrobiłeś je bo musiałeś, ale nie dlatego, że przestałeś mnie kochać. (Jeśli to nieprawda, to zlituj się nade mną i napisz mi prawdę, napisz mi, że nic do mnie nie czujesz, że jestem dla Ciebie jak pusta kartka - to nie Twoja wina !! - czasem tak jest, że przestaje Ci się ktoś podobać z dnia na dzień, nie pogniewam się, nie będzie mi przykro, będę Ci wdzięczna, ze mi pomożesz o sobie zapomnieć, nie mam aż tak wysokiego ego, nie zaboli mnie to, zakładam tą wersję po tym jak kiedyś dopytywałam Cię o to wszystko i użyłam słowa "czy Ty myślisz, że ...." i powiedziałeś tylko wtedy " w ogóle o tym nie myślę " . Widzisz? - To straszne, milion razy rozkładałam każde z kilku Twoich słów, które tylko mi powiedziałeś, czynniki pierwsze na czynniki jeszcze mniejsze i zrobiłam dochodzenie, w których brakuje śladów, to nierealne by nie zawierzyć ślepo w którąś z wersji, bo w każdej z nich istnieje czynnik prawdopodobieństwa ich wystąpienia.

Zrozum, o co mi chodzi...
To, co mi zrobiłeś, zostało nazwane - to nazywa się Ghosting. Wystarczy, że poczytasz o tym by wiedzieć, że fakt, że postąpiłeś w TAKI sposób. Jaki? A no właśnie w taki........ Masz poważne problemy z komunikacją i empatią. Nie obchodzą Cię uczucia drugiej osoby. Źródłem Twoich problemów jest brak asertywności. Boisz się skonfrontować z niekomfortową sytuacją. Twoje własne emocje związane z tym, że musiałbyś to zrobić i wypowiedzieć prawdziwe słowa, są dla Ciebie tak niekomfortowe by je czuć, że robisz właśnie to, by ich nie czuć. - Udajesz, że ich nie ma. Udając, że nie ma tej sytuacji, udając, że ja nie istnieję. Że ja nie istniałam. Stałeś się DUCHEM dla mnie, bo i ja jestem tylko DUCHEM dla Ciebie. Ja - nie istnieję. Ale nie tak jak ktoś, kogo szanujesz, a po prostu chcesz od niego odejść. Tylko kompletnie bez szacunku. Boisz się. Boisz się powiedzieć - jestem dupkiem. Boisz się powiedzieć - nie czuję się dupkiem, choć według Ciebie nim jestem. Boisz się powiedzieć - przepraszam. Boisz się powiedzieć - to moja wina, to twoja wina. Bo nie potrafisz uzasadnić swoich wypowiedzi. Nie umiesz się w zdrowy sposób komunikować. Ale ja nie chcę żebyś siebie rozumiał, nie wymagam tego od Ciebie. Może sam kompletnie tego nie rozumiesz - więc powiedz mi, że tego nie rozumiesz. Powiedz mi, że nic do mnie nie czujesz z 2 powodów. Po pierwsze - dlatego, że tak Cię to wkurza, że jestem obecna, choć udajesz, że zniknęłam jak duch, zrób to bym dała Ci spokój, i po drugie - żeby sprezentować mi spokój. Może boisz się, że zacznę rozmowę. Oczywiście, że zacznę, jeśli będziesz dalej owijał w bawełnę. Ale nie jeśli powiesz prawdę - nic do Ciebie nie czuję, jesteś dla mnie jak pusta kartka, jesteś mi obojętna, życzę Ci dobrze, ale nie istniejesz już dla mnie jako kobieta. Zachowałem się tak, bo... tamtego dnia, kiedy u mnie byłaś stwierdziłem, że kocham moją żonę i przestałem kochać ciebie, wtedy to zrozumiałem. - powiedz to, jeśli to jest prawda. Powiedz to, jeśli chcesz mieć spokój. Po prostu napisz mi PRAWDĘ, jakakolwiek nie jest, nie mogę mieć o nic pretensji, bo masz prawo do swoich uczuć i teraz mnie to już nie zrani jak "nóż", nie zada mi to ciosu, zresztą moje uczucia i tak Cię nie obchodzą. Mi to da ogromną ulgę, że Cię zrozumiem. Muszę Cię zrozumieć, potrzebuję tego, bo mam traumę przez Twój ghosting. Sprawiłeś, że całe życie będzie to dla mnie zagadką, tak jak zagadka o Magdalenie Żuk, tak jak zaginięcie Iwony Wieczorek. Nie rób mi tego. Przecież mnie nie nienawidzisz. Uchyl na chwilę głowę, przeproś swoje ego, stań na chwilę w niekomfortowej sytuacji, stań pod wiadrem pełnym wody i pociągnij za sznurek i daj wodzie spłynąć, poczuj zimno lodowatej wody, poczuj gęsią skórkę, i natychmiastowe ciepło gdy ciało się przyzwyczai, a potem wyschnij. Zrób to dla starej przyjaciółki!! Przejdź przez to - po prostu dając temu być. Wiesz jak to możliwe, że odważam się na wszystko na co się odważam? Daję temu być, cokolwiek się ze mną stanie, kiedy czas będzie mijał. I tylko dlatego, że czas będzie mijał. Bo cokolwiek się stanie, czas będzie mijał, a rzeczy skończą się. Dlaczego miałbyś to zrobić? SKORO NIE MUSISZ? Jeśli myślisz w ten sposób, to właśnie brakuje Ci empatii. Jeżeli to czytasz, jeżeli tu wchodzisz i czytasz co tu do Ciebie piszę, a mimo wszystko nie reagujesz, to nawet już nie jest brak empatii, to już chyba jesteś po prostu sadystą.

Chodzi o to, że Cię widziałam. Byłam w moim rodzinnym mieście na kilka dni i po prostu byłam tam gdzie Ty, na chwilę i usłyszałam z daleka Twój głos, powiedziałeś do jakiegoś pana "jutro się odezwę" a ja wybiegłam żeby odprowadzić Cię wzrokiem, i odprowadziłam Cię wzrokiem zza ciężarówki. Nie chciałam do Ciebie iść i z Tobą rozmawiam, bo nie czuję się na to gotowa. Któregoś dnia przyjdę tylko po to żeby być pewną, że jesteś dla mnie czystą kartką. Ciekawe, czy Cię to śmieszy, czy może przeraża, że jeszcze myślę o Tobie, kiedy Ty od dawna masz mnie w dupie? Taki jesteś arogancki, jeżeli tak myślisz. A czy to ja Ci utrudniłam żebyś się utwierdzał, że mnie nie chcesz? Dostarczyłam Ci wszelkich informacji - co czuję, otworzyłam Ci się, patrz wchodzisz tu i czytasz wszystko co mam w środku i na pewno jeszcze to oceniasz, czy ja coś ukrywam? Jesteś bezpieczny, bo z bezpiecznego miejsca sobie czasem spojrzysz, czy dalej jestem w Tobie zakochana, może tak o sobie, z ciekawości? A potem pewnie czujesz się jak młody Bóg. Ostatnio Twój kolega mi powiedział, że ile on by dał by mieć w swoim dziewczynę, która tak by za nim szalała. Może Ty też, może czytasz to bo się tym karmisz. Więc uważasz, że mieliśmy wyrównane szanse? Dobrze Ci się to czyta, wiedząc, że grałam fair i zrobiłam wszystko by być wobec Ciebie w porządku i starałam się tak bardzo rozmawiać o naszym związku, bo byłeś dla mnie jak drużyna i wszystko mogłam zrobić by to uratować. A Ty co zrobiłeś dla tej miłości? A co zrobiłeś dla mnie żeby pomóc mi po sobie posprzątać? Jak to możliwe, że jeszcze o Tobie myślę? Tylko dlatego, że zrobiłeś mi ten GHOSTING. Gdybyś uczciwie przyznał jak to było, już dawno miałabym do Ciebie obrzydzenie. Ale nie poddaję się na ludzi, których kocham, zanim nie zniknie ten 1% nadziei, że to wszystko da się wytłumaczyć, żebym mogła Cię zrozumieć.

October 11 2018

fxckyox
5810 4a80 500
Reposted fromexistential existential viawiksz wiksz
0656 dc05 500

zanikanie:

xxx

Reposted fromdivi divi viawiksz wiksz
fxckyox
8992 e6d5 500
Reposted fromoll oll vialaparisienne laparisienne
fxckyox
im bardziej jesteś szczęśliwa, tym bardziej potrafisz cieszyć się szczęściem innych.
— prawda.
Reposted fromaggape aggape vialaparisienne laparisienne
fxckyox
1929 a687 500
Reposted fromlokrund2015 lokrund2015 vialaparisienne laparisienne
fxckyox
2437 9d9a
fxckyox
5344 04fc
Reposted fromsmoke11 smoke11 viawiksz wiksz
7697 c8ad 500
Reposted fromwestwood westwood viawiksz wiksz
fxckyox
0058 ad8e 500
Reposted from4777727772 4777727772 viawiksz wiksz
fxckyox
6690 5a96 500
Reposted frommyfuckingreality myfuckingreality viawiksz wiksz
fxckyox
0899 0bd1 500
Reposted frommoai moai
fxckyox
fxckyox
2637 7db2 500
Miłosz
Reposted fromunmadebeds unmadebeds viawiksz wiksz
fxckyox
6872 f44e
J. A.
Reposted frombrokenhabit94 brokenhabit94 viawiksz wiksz
fxckyox
0329 5d2c
Jeden z najsmutniejszych gifów świata
Reposted fromimradioactive imradioactive viawiksz wiksz
fxckyox

 

"Twoje koszule
i moje bluzki
nigdy razem
nie wisiały
w tej samej szafie

nigdy razem
nie leżały
koło siebie
na jednej półce
ale kiedyś
spotkały się
zdziwione
jedna na druga
w bezładzie
rzucone
na podłogę"

 

 

 

 

Reposted fromlivhanna livhanna viawiksz wiksz
fxckyox
8251 c93e 500
Reposted fromlokrund2015 lokrund2015 viawiksz wiksz
fxckyox
Reposted fromTullfrog Tullfrog viawiksz wiksz
fxckyox
8655 0b5e 500
Reposted fromtfu tfu vialaparisienne laparisienne
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl